Logowanie



Home Aktualności Jak ks. Lelito wystraszył sowieckich sołdatów
Jak ks. Lelito wystraszył sowieckich sołdatów PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 0
SłabyŚwietny 
Wpisany przez Adam Kowalik   

64 lata temu, 27 stycznia 1953 roku, zapadł wyrok w procesie Kurii Krakowskiej. Wśród patriotów skazanych wtedy na śmierć (wyroku na szczęście nie wykonano) był ks. Józef Lelito, w latach 1939-1944 wikary w Liszkach, a jednocześnie kapelan Narodowej Organizacji Wojskowej. Feliks Soból w wydanej niedawno przez Stowarzyszenie na rzecz Ziemi Lisieckiej książce pt. Moje wspominki przytacza anegdotę, zasłyszaną od tego kapłana:

 

Ksiądz Lelito po wojnie pracował w Skawinie i opowiadał wielekroć o przygodzie, jaka mu się wydarzyła w Podgórkach koło Tyńca z przypadkowo napotkanymi ruskimi bojcami. Obaj byli uzbrojeni w pepesze, no i zażądali od niego zegarka: - Dawaj czasy! A ksiądz osiłek chwycił jednocześnie za obie lufy, wyrwał je z rąk zaskoczonych takim obrotem sprawy sołdatów, zakręcił nimi młyńca i odrzucił tak daleko, że chłopcy nie myśleli już o ich odzyskaniu i uciekli. Wierzę w prawdziwość tej opowieści, bo niejednokrotnie w zakrystii doświadczaliśmy jego krzepy osobiście. Przy jakichś kłótniach, przepychankach chwytał dwóch naraz za kołnierze, unosił w górę i stukał głowami.

Feliks Soból, Moje wspominki. Liszki-Schlesich Kotzendorf-Kraków.1926-1950, Kraków-Liszki 2016, s. 25.

 

 


Stworzone dzięki Joomla!. Designed by: hosting reseller yearly cheap hosting services Valid XHTML and CSS.